Sobre los intentos de Czeslaw Milosz y de Emanuel Swedenborg (científico, filósofo, místico sueco) de plasmar los pensamientos de carácter escatológico en el lenguaje de las imágenes:
«Aquí, pues, el
hombre mismo, guiado por su propia voluntad, se sitúa en el espacio
(espiritual) que corresponde a su voluntad (amor) – en el espacio del
cielo o del infierno»*. Por eso Swedenborg repite que el cielo y el
infierno se hallan dentro y no fuera de alguien. El espacio celestial e
infernal descrito por él está lleno de simbólicos equivalentes de los
estados íntimos de los ángeles y de los espíritus malignos. Czesław
Miłosz describe de forma muy sugestiva el funcionamiento del semejante
más allá en La tierra de Ulro:
«Los estados íntimos del
hombre que dependen de la orientación de su voluntad (el amor) adoptan
la forma derivada de las experiencias sensoriales en nuestra tierra,
pero no existe un «objetivo» más allá, es decir, sólo es «objetivo» el
bien o el mal de una persona». » Tal como eres, así percibes»: puesto
que toda la naturaleza está compuesta de signos, ahora los signos, por
así decirlo, se independizan y constituyen el alfabeto de la alegría o
de la angustia. El espacio de Swedenborg es interno.
Swedenborg
escribe que todos los objetos del cielo son «representaciones», es
decir, manifestaciones, porque se corresponden con el interior y, por
tanto, también lo representan.
( de En el espacio de la traducción. Traslaciones de Emanuel Swedenborg y Czesław Milosz de las cosas finales, Piotr Bukowski)
*El Cielo y sus maravillas y el Infierno de cosas oídas y vistas de E. Swedenborg
Trad. Ada Trzeciakowska
AL OTRO LADO
En algunos de los infiernos se ven semejanzas de ruinas de casas y de ciudades destruidas por incendio, en cuyas ruinas se esconden los espíritus infernales. En los infiernos menos severos se presentan apariencias de cobertizos, algunos contiguos como un pueblecillo con pasillos y plazuelas.
Emanuel Swedenborg
Cayendo al suelo me agarré a la cortina
y el tacto del terciopelo fue lo último que sentí en la tierra
mientras me desplomaba rugiendo: ¡aaah aah!
Hasta el final no creía que yo también debo… Como los demás
Luego caminé por las rodadas
entre adoquines y baches. Barracones de madera,
o una casita sobre un pie en el campo de hierbajos,
parcelas de patatas cercadas con alambre de púas.
Y jugaban a las cuasi-cartas y olía a cuasi-repollo
y había cuasi-vodka, cuasi-suciedad y cuasi-tiempo.
Yo decía que después de todo…. pero se encogían de hombros
o desviaban la mirada. Porque este país no conocía el estupor.
Ni flores. Geranios en las latas estaban marchitos,
apariencia de verdor cubierta de pegajoso polvo.
Ni el futuro. Los gramófonos sonaban
repitiendo sin cesar lo que nunca existió.
Las conversaciones repetían lo que nunca existió
para que nadie pudiera adivinar dónde estaba ni por qué.
Miraba a los perros flacos. Alargaban y encogían sus hocicos
cambiando de mestizos a galgos, o perros salchicha,
advirtiendo que no eran muy perros.
Bandadas de cornejas se helaban en vuelo, resquebrajándose bajo las nubes.





Fotogramas de El sanatorio de la clepsidra, La muñeca, Diario de un pecador, Las tribulaciones de Balthasar Kober de Wojciech Jerzy Has
O próbach przełożenia myśli eschatologicznych na język obrazów u Emanuela Swedenborga i Czesława Miłosza:
Oto więc sam
człowiek, kierując się własną wolą, sytuuje się w (duchowej)
przestrzeni, która koresponduje z jego wolą (miłością) – w przestrzeni
nieba bądź piekła. Dlatego właśnie Swedenborg powtarza, iż niebo i
piekło znajdują się wewnątrz, a nie na zewnątrz kogoś*. Opisywaną
przezeń niebiańską i infernalną przestrzeń wypełniają symboliczne
odpowiedniki stanów wewnętrznych aniołów i złych duchów. Czesław Miłosz
bardzo sugestywnie opisuje funkcjonowanie takich zaświatów w Ziemi Ulro:
Stany
wewnętrzne człowieka zależne od orientacji jego woli (miłości)
przybierają kształt wzięty z doznań zmysłowych na naszej ziemi, ale nie
istnieją żadne obiektywne» zaświaty, tzn. „obiektywne» jest tylko czyjeś
dobro lub zło. „Jaki jesteś tak i widzisz»: ponieważ cała przyroda
składa się ze znaków, teraz znaki niejako usamodzielniają się i składają
się na alfabet radości albo udręki. Przestrzeń Swedenborga jest
wewnętrzna.
Swedenborg pisze, że wszystkie przedmioty w
niebie są przedstawieniami», czyli reprezentacjami, ponieważ odpowiadają
wnętrzu, a więc także przedstawiają je».
(Z W przestrzeni przekładu. Czesława Miłosza i Emanuela Swedenborga tłumaczenia rzeczy ostatecznych, Piotr Bukowski)
* O niebie i jego cudach również o piekle według tego co słyszano i widziano Emanuela Swedenborga
PO DRUGIEJ STRONIE
Niektóre piekła mają wygląd domów i miast zrujnowanych przez ogień, gdzie infernalne duchy czają się w ukryciu. W mniej dotkliwych piekłach można widzieć nędzne rudery, niekiedy w rzędach tworzących rodzaj miasteczek z ulicami i zaułkami
Emmanuel Swedenborg
Padając chwyciłem się zasłony
i jej aksamit w ręku był ostatnią rzeczą na ziemi
kiedy obsuwałem się rycząc: aaa aa.
Do końca nie wierzyłem, że jak innych, mnie.
Następnie szedłem po koleinach
w wyboistym bruku. Drewniane baraki,
albo jednostopa kamieniczka w polu chwastów,
działki kartofli ogrodzone kolczastym drutem.
A grali w niby-karty i był zapach niby-kapusty
i niby-wódka, niby-brud i niby-czas.
Mówiłem, że przecież… ale wzruszali ramionami
albo odwracali oczy. Bo ten kraj nie znał zdziwienia.
Ani kwiatów. Pelargonie w blaszankach uschnięte,
pozór zieleni zakryty lepkim pyłem.
Ani przyszłości. Grały gramofony
powtarzając bez ustanku co nigdy nie istniało.
Rozmowy powtarzały co nigdy nie istniało
żeby nikt nie zgadł gdzie jest i dlaczego.
Patrzyłem na chude psy. Wydłużały i kurczyły pyski
zmieniając się z kundli w charty, to znów w jamniki,
na zaznaczenie że są niezbyt psami.
Stada wron stygły w locie, pękały pod chmurą.
(Fuente: Ada Lírica)
No hay comentarios:
Publicar un comentario